Prokurator wkroczył do wieżowca

Pożar wybuchł 30 grudnia, ok. godz. 19. Część mieszkańców trzeba było ewakuować przy użyciu 40-metrowych, ściągniętych z Lublina, podnośników. Dwie osoby trafiły do szpitala, w tym jedna w stanie poważnym

Na ponad 300 tys. zł oszacowano straty po pożarze, który wybuchł 30 grudnia ubiegłego roku w wieżowcu u zbiegu ulic Racławickiej i Wyszyńskiego w Świdniku. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.


Kompletnie zniszczone mieszkanie na 9. piętrze. Zalane mieszkanie pod nim. I równie zniszczone mieszkanie nad nim. Panika ludzi z ostatnich pięter, którzy na balkonach czekali na ratunek strażaków. Dziesiątki jednostek ratowniczych z obrębu kilkudziesięciu kilometrów. Jako przyczynę pożaru podano zaprószenie ognia. Po akcji gaśniczej zatrzymano pijanego 38-latka, który zajmował spalone mieszkanie.

– Na razie jest to postępowanie w sprawie nieumyślnego sprowadzenia pożaru, a nie w sprawie przeciwko podejrzanemu. Za przestępstwo z art. 163 par. 1 kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności – mówi prokurator Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. (l)