Ratowała życie, narażając własne

Z Julki dumni są wszyscy – znajomi, nauczyciele, rodzina, a szczególnie mama, która jest ratownikiem medycznym. Nastolatka z poświęceniem własnego zdrowia ratowała umierającego mężczyznę. Tak wiele wysiłku włożyła w resuscytację, że po przejęciu pacjenta przez pogotowie straciła przytomność.

Julia Kuryluk ma 18 lat. Jest uczennicą ZSZ nr 1 i II LO we Włodawie. Gdy przebywała u znajomych, usłyszała wołanie kobiety, która wzywała pomocy. Wraz ze znajomymi wybiegła z mieszkania i zobaczyła stojącą piętro niżej krzyczącą kobietę. Okazało się, że w łazience jej mieszkania na podłodze leży nieprzytomny mężczyzna. Julka, zachowując zimną krew, ułożyła go w pozycji bezpiecznej i wydała polecenie, by ktoś zadzwonił po karetkę. Gdy zauważyła, że mężczyzna nie oddycha, a jego tętno jest niewyczuwalne, przystąpiła do reanimacji.

Reanimowała go aż do przyjazdu karetki pogotowia. Wyczerpana długotrwałą akcją sama straciła przytomność, gdyż ma wadę serca i choruje na astmę. Zasad udzielania pierwszej pomocy nauczyła się w szkole i od mamy, która jest ratownikiem medycznym. W akcji reanimacyjnej pomagali Julce inni uczniowie: Karol Wojtaluk, Norbert Mendel, Asia Andrzejuk, Kacper Markowski, Dominika Lichaczewska oraz Oktawia Dąbrowska.
– Wszyscy jesteśmy niesłychanie dumni z Julki i jej kolegów. Należą im się wielkie brawa za bohaterską postawę – mówi Eugeniusz Omelczuk, dyrektor ZSZ nr 1 i II LO we Włodawie.

Za wzorową postawę godną naśladowania, poczucie odpowiedzialności za życie drugiego człowieka, niezwykłą odwagę i empatię 29 listopada dyrektor szkoły Eugeniusz Omelczuk nagrodził listem pochwalnym uczennicę szkoły, natomiast mamie Julii wręczył list gratulacyjny za wzorowe wychowanie córki, której postawa i zachowanie zasługują na najwyższy szacunek. (bm)