„Strefa ciemności” na Głębokiej

Radny Stanisław Kieroński w imieniu mieszkańców upomina się o doświetlenie niebezpiecznego przejścia przez ulicę Głęboką

O poprawę oświetlenia na przejściu dla pieszych na ulicy Głębokiej, niedaleko skrzyżowania z al. Kraśnicką, apelował Stanisław Kieroński, wiceprzewodniczący lubelskiej rady miasta. Nie przekonał jednak władz Lublina. Urzędnicy tłumaczą, że nie ma na to pieniędzy w budżecie.


Chodzi o przejście dla pieszych usytuowane mniej więcej na wysokości nowej siedziby Wydziału Politologii i Dziennikarstwa UMCS. Na problem zwrócił uwagę jeden z mieszkańców, kierując w tej sprawie list do wiceprzewodniczącego Kierońskiego. – Jadąc ulicą Głęboką w kierunku al. Kraśnickiej wpadamy w „30-metrową ciemność”, gdzie na dodatek na środku zlokalizowane jest przejście dla pieszych. Jest to bardzo niebezpieczne miejsce.

Co prawda na Głębokiej znajdują się latarnie, jednak nie oświetlają one tego przejścia – napisał w liście lublinianin. Jego zdaniem w miejscu, gdzie znajduje się słup wysokiego napięcia, powinna stać również latarnia.

Mieszkaniec dodaje, że w „normalnych czasach” z przejścia korzystają liczne rzesze studentów (zmieniła to pandemia, bo obecnie większość zajęć na uczelniach odbywa się zdalnie), którzy „kilka metrów wyżej mają furtkę, która wychodzi bezpośrednio na chodnik przy ulicy Głębokiej”.

Radny Stanisław Kieroński zgodził się z uwagami nadawcy listu i napisał w tej sprawie interpelację. Nie przekonał jednak miejskich urzędników. Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju wyjaśnił, że obecna lokalizacja latarni wynika z „obostrzeń związanych z przebiegającą w tym rejonie linią napowietrzną”. Innymi słowy – latarni w miejscu słupów wysokiego napięcia postawić się nie da.

Na przejściu można by jednak zamontować tzw. oświetlenie dedykowane, czyli nakierowane na pasy. – Warunkiem realizacji tej inwestycji jest zabezpieczenie pieniędzy, których orientacyjna wysokość w tym przypadku wynosi około 60 tysięcy złotych, ale w budżecie Lublina na rok 2021 nie przewidziano tej inwestycji – poinformował w grudniu Artur Szymczyk.

Grzegorz Rekiel