Blisko pięć milionów na otarcie łez

Dworzec Metropolitalny, o którego dofinansowanie z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych zabiegał prezydent Lublina, nie pozostanie ostatecznie bez dodatkowego wsparcia, choć nie będzie ono tak duże jak chciano. Wizerunkową gafę wojewody, który przy rozdzielaniu ponad 160 mln złotych pominął niezwykle ważną inwestycję nie tylko dla miasta ale i całego regionu, próbował zamazać w ubiegłym tygodniu Zarząd Województwa Lubelskiego, który podjął decyzję o zwiększeniu unijnego dofinansowania do inwestycji o 5 mln złotych.

Prezydent Krzysztof Żuk, po tym jak 31 marca br. ogłoszono, że Lublin nie dostanie ani złotówki z 30 milionów na Dworzec Metropolitalny, o które wnioskował z rządowego bezzwrotnego wsparcia dla samorządów, których przychody zostały uszczuplone przez pandemię nie ukrywał swojego rozgoryczenia. – Znowu ZERO złotych rządowej pomocy finansowej dla Lublina – pisał na swoim profilu na FB. – Znowu rząd pominął większość największych polskich miast, w których partie koalicji rządowej od lat nie są w stanie wygrać wyborów samorządowych.

Znów na liście projektów, które otrzymają pomoc finansową widzę w większości samorządy, w których rządzą politycy PiS. Lublin i inne duże miasta są szczególnie dotknięte ekonomicznymi skutkami pandemii koronawirusa. Na dodatek już przed pandemią finanse samorządów lokalnych negatywnie odczuły skutki polityki podatkowej rządu. W tej sytuacji dzielenie rządowej pomocy finansowej dla samorządów według zasady „równi i równiejsi” w dodatku na niejasnych i nieprzejrzystych zasadach to jawna dyskryminacja samorządów, których włodarze stoją w opozycji wobec rządu – podkreślał K. Żuk i o wyjaśnianie dlaczego Lublin nie dostał wsparcia zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego.

Tymczasem okazało się, że to nie decyzja premiera, ale… wojewody i powołanego przez Lecha Sprawkę, zespołu który na 106 projektów rozdysponował ponad 162 miliony, z czego najwięcej, bo aż 15 milionów, trafiło do Chełma, rządzonego przez Jakuba Banaszka z Porozumienia, koalicjanta Prawa i Sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Jak tłumaczył lublinianin Lech Sprawka, kwota o jaką wystąpił Lublin, była za wysoka i gdyby dostał wnioskowaną kwotę, odbyłoby się to kosztem ok. 20 innych samorządów, a drugim wziętym pod uwagę czynnikiem było porównanie sytuacji finansowej Lublina i pozostałych samorządów z regionu. Takie tłumaczenie, jak widać po internetowych komentarzach, nie przekonało lublinian.

Teraz Zarząd Województwa Lubelskiego (także Zjednoczona Prawica) próbując jakoś wybrnąć z tej wizerunkowej wpadki obozu rządzącego podjął decyzję o zwiększeniu o blisko 5 mln złotych unijnego dofinansowania do budowy Dworca Metropolitalnego. Aneks do umowy na realizację inwestycji, której koszt wyniesie prawie 299 milionów, z czego 178,5 mln złotych stanowią środki unijne, podpisali w piątek marszałek Jarosław Stawiarski oraz prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

– Zależy nam, aby ta inwestycja powstała jak najszybciej, dzięki niej Lublin i całe województwo zyskają nowoczesny i funkcjonalny dworzec, z którego wszyscy będziemy dumni – powiedział podczas podpisywania aneksu, marszałek Jarosław Stawiarski.

– Będzie to największe centrum komunikacyjne w regionie, adresowane do obsługi różnych środków transportu, w tym również komunikacji miejskiej. Wspólnie z Panem Marszałkiem działamy dla dobra Lubelskiego – dyplomatycznie stwierdził prezydent Lublina.

BS

Zintegrowane Centrum Komunikacyjne dla Lubelskiego Obszaru Funkcjonalnego to kluczowy i jeden z większych projektów z udziałem środków unijnych realizowany przez Samorząd Województwa Lubelskiego i Miasto Lublin. Budowa dworca wraz z przebudową całego sąsiadującego z nim układu komunikacyjnego rozpoczęła się na początku tego roku. Całość ma być gotowa do lipca przyszłego roku

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here