Prowadzą ich drogowskazy wiary

Z Lublina do Częstochowy wyruszyło ok. 600 pielgrzymów

Niepewne uściski i uśmiechy towarzyszyły tym, którzy po 2 latach przerwy w tradycyjnym pielgrzymowaniu zdecydowali się w tym roku wyruszyć na szlak na Jasną Górę. Jednak niezaprzeczalnie dało się zauważyć radość bijącą z ich oczu, kiedy to w środę, 3 sierpnia, rozpoczęli 44. Lubelską Pieszą Pielgrzymkę do Częstochowy.

Około 600 osób zmierza w tym roku do Częstochowy. Pielgrzymi wędrują w dwóch kolumnach, ale 8 sierpnia połączą się ponownie na Świętym Krzyżu i wówczas już wszyscy razem będą iść w kierunku Jasnej Góry. Dotrą tam 14 sierpnia, zanim to jednak nastąpi, przed nimi wiele kilometrów i trudności. A jakie emocje towarzyszą pielgrzymom w tym roku? – Pielgrzymuję już szósty raz, ale po dwóch latach przerwy czuję jeszcze większą radość i taką adrenalinę, żeby dojść do celu – mówi Agata Stefaniak z gr. 13. – Idę w rodzinnym gronie, razem z mamą i siostrą, a ponieważ mamy ważną intencję, to czuję jeszcze większą motywację. I choć na przygotowanie fizyczne nie było czasu, to wierzę w swoje stopy i sandały – dodaje z uśmiechem Agata.

Świdniczanin Darek Dragan, również z gr. 13, jest na pątniczym szlaku już po raz 12. – Szczerze mówiąc w tym momencie nie czuję jeszcze tej pielgrzymkowej atmosfery i czuję jakiś wewnętrzny hamulec, ale to znaczy, że to będzie dobry czas, że jest mi to potrzebne – opowiadał Darek po porannej środowej mszy. – Brałem udział w sztafecie pielgrzymkowej, ale to nie to samo – człowiek nie czuje tej satysfakcji, jaką się ma po przejściu trasy przez 12 dni na Jasną Górę.

Jedną z głównych intencji tegorocznej pielgrzymki jest modlitwa o pokój na świecie, szczególnie w Ukrainie. – Ja zaś modlę się o pokój w sercu, bo widzę, że wiele ludzi tego potrzebuje. Przez ostatnie dwa lata obserwuję, że ludzie zmagają się ze słabościami, z trudnościami w życiu, z przykrymi sytuacjami wśród bliskich i każdy poszukuje tego pokoju w sercu – dodaje Darek.

Tegoroczne hasło pielgrzymkowe „Drogowskazy wiary” jest nawiązaniem do życiorysów naszych świętych rodaków: św. Andrzeja Boboli, kard. Stefana Wyszyńskiego, bł. ks. Jerzego Popiełuszko oraz bł. ks. Stefana Frelichowskiego. Ich sylwetki będą przyświecały pątnikom przez całą trasę, a ich życiorysy przywołał w czasie mszy św. inaugurującej pielgrzymkę, abp. Stanisław Budzik. W homilii nawiązał on także do Maryi, która jest opiekunką i drogowskazem dla wiernych. – Decyzja o pójściu na pielgrzymkę jest znakiem waszej wiary, wiary w Boga, w którego ręku są nasze losy. Na każdej pielgrzymce musimy odnaleźć cel – nie tylko te małe cele, które sobie stawiamy, ale przede wszystkim cel naszego życia – mówił abp. Budzik. – Idąc na Jasną Górę dajemy dowód na to, że chcemy, aby nauczycielką naszej wiary była Maryja. Ona nas nauczy takiej wiary, która jest postawą życiową obejmującą wszystkie dziedziny naszego życia, wszystkie wymiary naszego człowieczeństwa.

Konferencje pielgrzymkowe dla pątników w tym roku wygłoszą ks. prałat Józef Niżnik, kustosz sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie oraz Robert Zadura, historyk, który nakręcił film m.in. o bł. kard. Stefanie Wyszyńskim. Nagrania te będą dostępne też do przesłuchania na stronie internetowej pielgrzymki, więc ci, którzy w tym roku nie mogą iść osobiście, mogą włączyć się w pielgrzymowanie duchowe. MG