Puszczają oko do prezydenta

Piotr Malinowski (z prawej) na zdjęciu z prezydentem Banaszkiem, wicemarszałek Beatą Mazurek, radnymi PiS i władzami PWSZ

Od kilku tygodni są niezależnymi radnymi. Mariusz Kowalczuk i Piotr Malinowski sondują możliwość wstąpienia do utworzonego z inicjatywy prezydenta Jakuba Banaszka klubu radnych. On sam podobno chętnie widziałby obu w swoim klubie, bo zależy mu, by istniejące od blisko pięciu miesięcy „Porozumienie dla Chełma” rosło w siłę. Pierwsze rozmowy już się odbyły…


Piotr Malinowski, założyciel i do niedawna członek chełmskich struktur Platformy Obywatelskiej na jednym zdjęciu z prezydentem Jakubem Banaszkiem, jego zapleczem, politykami Prawa i Sprawiedliwości z wicemarszałek sejmu Beatą Mazurek na czele oraz władzami Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie.

Fotka, wykonana podczas ogłoszenia – jak to powiedział Jakub Banaszek – pierwszej z pięciu dobrych wiadomości dla Chełma, mianowicie przyznania 28,5 mln zł dotacji na budowę Instytutu Nauk Medycznych, obiegła cały Internet. Komentują ją też lokalni politycy. Według nich kwestią czasu jest, kiedy Malinowski przystąpi do utworzonego w styczniu br. z inicjatywy Jakuba Banaszka klubu radnych Porozumienie dla Chełma i pociągnie za sobą innego niezależnego obecnie radnego, Mariusza Kowalczuka.

Zarówno Malinowski, jak i Kowalczuk przez wiele lat byli członkami Platformy Obywatelskiej. Zostali usunięci z partii po tym, jak obydwaj oraz były szef chełmskich struktur PO Jerzy Jaworski, zdecydowali się na start w wyborach samorządowych z komitetu wyborczego Agaty Fisz „Postaw na Chełm”.

Klub „Postaw na Chełm” rozpadł się bardzo szybko, bo zaledwie dwa miesiące po złożeniu ślubowania przez nowych radnych, o czym napisaliśmy jako pierwsi. Trzech jego dotychczasowych członków: Stanisław Mościcki, Maciej Baranowski i Tomasz Otkała reaktywowało klub „Rozwój i Demokracja”. Dwoje kolejnych rajców, Elżbieta Ćwir i Ryszard Dżaman przystąpili do powstałego „Porozumienia dla Chełma”. W „Postaw na Chełm” zostali jego główna założycielka Agata Fisz oraz Kowalczuk i Malinowski.

W kwietniu br. Fisz postanowiła rozwiązać klub radnych i cała trójka stała się niezależna. Wszystko wskazuje na to, że niezależną radną pozostanie tylko była prezydent Chełma. Jak ustaliliśmy, na początku kadencji Kowalczuk i Malinowski mieli starać się o przystąpienie do klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, rzekomo taką propozycję złożyli jego przewodniczącemu Markowi Sikorze, ale do dziś ponoć nie dostali odpowiedzi.

Piotr Malinowski przyznaje, że wraz z Kowalczukiem rozmawiali z Jakubem Banaszkiem o przystąpieniu do „Porozumienia dla Chełma”, ale decyzje jeszcze nie zapadły. – Mieliśmy spotkanie z prezydentem, umówiliśmy się jeszcze na kolejną rozmowę. Jeśli mamy przystąpić do klubu, chcemy, aby były też realizowane zadania, o które zabiegają nasi wyborcy – twierdzi radny Malinowski.

W podobnym tonie wypowiada się też Mariusz Kowalczuk. – Mamy stały kontakt z wyborcami, ludzie oczekują konkretnych inwestycji na osiedlach i w rozmowie z prezydentem to właśnie podkreślamy – mówi i dodaje: – Mieliśmy cichą nadzieję, że po wyborach coś zmieni się w chełmskiej Platformie Obywatelskiej, że będziemy mogli do niej wrócić, jednak patrząc na jej obecny kształt oraz zarządzające strukturami osoby, nie widzimy w niej dla siebie miejsca.

Prezydent Banaszek jest jednym z czołowych działaczy partii „Porozumienie”, utworzonej przez Jarosława Gowina, byłego członka Platformy Obywatelskiej, uważanego wówczas za przywódcę konserwatywnego skrzydła PO. Do grona jego zwolenników zaliczał się swego czasu chełmski poseł Grzegorz Raniewicz, a radni Kowalczuk i Malinowski właśnie z Raniewiczem byli współzałożycielami Platformy w Chełmie i przez lata go wspierali. – Nie zmieniliśmy i nie zamierzamy zmieniać swoich poglądów politycznych – zapewnia Kowalczuk. – W radzie miasta dla nas liczy się Chełm i jego mieszkańcy, a nie polityka.

Jakubowi Banaszkowi z całą pewnością zależy, by jego bezpośrednie zaplecze rosło w siłę. Jeśli Kowalczuk i Malinowski dołączą do „Porozumienia dla Chełma”, założony przez prezydenta klub będzie liczył siedmiu radnych, tyle samo, co największy obecnie w radzie klub Prawa i Sprawiedliwości.

Ewentualne przystąpienie Malinowskiego do „Porozumienia dla Chełma” jest łączone z jego zatrudnieniem w likwidowanym Zarządzie Dróg Miejskich, gdzie radny od kilku lat pracuje na pół etatu. ZDM z końcem lipca br. przestanie istnieć, a jego pracownicy przejdą do urzędu miasta. Malinowski z racji tej, że jest radnym, nie może pracować w magistracie. Niewykluczone jednak, że po przyłączeniu się do „Porozumienia dla Chełma”, zostanie zagospodarowany w innej jednostce, podległej miastu.

Na wstąpieniu do klubu prezydenta Banaszka zyskałby też radny Kowalczuk, który najprawdopodobniej zachowałby obecną posadę, wicedyrektora chełmskiego szpitala, jednostki podległej zarządowi województwa lubelskiego, który składa się z polityków Zjednoczonej Prawicy.(ps)