Terytorialsi w Różance

– Dzięki pomocy żołnierzy możemy zapewnić naszym podopiecznym godną opiekę. Bez nich nie poradzilibyśmy sobie – mówi dyrektor DPS „Senior” w Różance Andrzej Lis. Terytorialsi opiekują się pensjonariuszami, sprzątają, pomagają w kuchni.

Pomoc terytorialsów realnie odciąża personel DPS-ów, a często także uzupełnia ich braki kadrowe. – Z wojskiem mamy do czynienia od wiosny, kiedy to nawiązaliśmy współpracę z 24 batalionem lekkiej piechoty z Chełma. Ta współpraca bardzo dobrze się układa i żołnierze cały czas nas wspierają.

Wcześniej była to pomoc techniczna, przy transporcie, w kuchni. Obecnie kilku żołnierzy codziennie pomaga bezpośrednio w opiece nad mieszkańcami. Koronawirus zdziesiątkował nasz personel i dzięki tej pomocy możemy zapewnić naszym podopiecznym godną opiekę. Bez nich byśmy sobie nie poradzili – uważa dyrektor DPS „Senior” w Różance Andrzej Lis.

– Zakres wsparcia domów pomocy społecznej jest szeroki i uzależniony od potrzeb placówek – wyjaśnia kpt. Daniel Stanula, rzecznik 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. – Podczas pierwszej fali koronawirusa żołnierze zabezpieczali transporty żywności, leków, łóżek, środków ochrony osobistej, a w ramach Zespołów Interwencji Kryzysowej przeprowadzali dekontaminację pomieszczeń, a w najtrudniejszych przypadkach również ewakuację podopiecznych.

Mobilne zespoły wymazowe regularnie pobierają wymazy od pracowników i pensjonariuszy DPS-ów. Obecnie pomoc ta rozszerza się na kolejne zadania, tym razem związane z bezpośrednią opieką nad mieszkańcami domów pomocy społecznej. To trudne i odpowiedzialne zadania, ale ochotników do pomocy nie brakuje – zapewnia Stanula.

Jednym z żołnierzy, służących od kilku miesięcy w DPS w Różance, jest szer. Karol Mucha z Włodawy. – Gdy usłyszałem, że potrzebna jest pomoc, wraz z innymi kolegami zgłosiliśmy się, aby pomóc przy opiece nad pensjonariuszami. Do naszych zadań należy, m.in. sprzątanie pomieszczeń, karmienie, ubieranie osób, które samodzielnie nie mogą tego robić. Staramy się, na ile potrafimy, aby odciążyć personel, który pracuje tutaj ze wszystkich sił. Cały czas słyszymy podziękowania i dzięki tej wdzięczności czujemy się potrzebni – tłumaczy. (b)