To robota piromana

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie czwartkowego pożaru w Wojsławicach-Kolonii
(9 sierpnia). Ze ustaleń strażaków, którzy przybyli na akcję, wynika, że ktoś celowo podpalił stodołę w jednym z gospodarstw.

Ogień pojawił się późnym wieczorem. Właściciel posesji dostrzegł szalejące na posesji płomienie i zadzwonił po ratunek (wezwanie przyszło minutę przed godz. 22). Po przyjeździe na miejsce pierwszych zastępów straży okazało się, że pożarem objęta jest odeskowana ryglówką stodoła, ciągnik rolniczy, kosiarka oraz zboże i słoma w środku. Z płonącego dachu strzelał eternit. Na szczęście do budynku nie była doprowadzona elektryczność. Strażacy podali dwa prądy wody, następnie rozebrali i przelali nadpalone elementy. Sytuacja została opanowana na tyle, że ogień nie zdołał rozprzestrzenić się w stronę domu. Budynek stodoły został jednak doszczętnie zniszczony.

Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie. Policjanci szukają sprawcy, a jak się okazuje, ogień na terenie mieszkańca wsi pojawił się już wcześniej. Ktoś miał podpalić mu ściernisko na początku ubiegłego tygodnia. (pc, fot. Lublin 112)