Krew i seks przed kreskówką

– Przyszłam z dzieckiem na bajkę, a wbiło nas w fotel, gdy przed seansem na kinowym ekranie zobaczyliśmy brutalne sceny bójek i miłosnych uniesień. Zasłoniłam dziecku oczy – mówi jedna z naszych Czytelniczek. W Centrum Kultury Filmowej „Zorza” przyznają, że przez pomyłkę wyświetlono nie tę wersję reklam filmowych, co trzeba.

– Siedzieliśmy z dzieckiem wygodnie w fotelach i czekaliśmy na kreskówkę – opowiada chełmianka. – Wiedziałam, że, jak zawsze, przed seansem wyświetlone będą jeszcze jakieś nowości filmowe, ale tego, co zobaczyłam nie spodziewałam się. Na ekranie nagle pojawiły się brutalne sceny z bijatykami, krwią, scenami uniesień miłosnych. Taki widok z pewnością nie jest przeznaczony dla małych dzieci, a przynajmniej ja nie chciałabym, aby moje dziecko to widziało. Próbowałam odwrócić jego uwagę, ale to nie jest łatwe, gdy ma się przed sobą wielki kinowy ekran.
Podobny sygnał otrzymaliśmy już jakiś czas temu od innych Czytelników „Nowego Tygodnia”. Pracownicy Centrum Kultury Filmowej „Zorza” tłumaczą, że mają dwie wersje reklam filmowych: jedną wyświetlaną przed bajkami i seansami dla najmłodszych widzów, drugą – przed filmami dla starszych.
– Takie rozwiązanie stosujemy od dawna – zapewnia Dariusz Guz z Centrum Kultury Filmowej „Zorza”. – Wszystkie reklamy nowości filmowych oglądamy i selekcjonujemy, tworząc dwie wersje playlisty. Potem wyświetlane są one odpowiednio przed seansami dla dzieci i dla starszych. Tym razem doszło do pomyłki. Puszczono wersję reklam filmowych przeznaczoną dla starszej widowni, a nie dla dzieci. Gdy tylko się zorientowaliśmy, naprawiliśmy ten błąd. Jeszcze raz przepraszamy za tę pomyłkę. Nikt nie zrobił tego ze złej woli. (mo)

UDOSTĘPNIJ