Mniej odporni na inne zarazy

Kilkadziesiąt lat temu widok dzieci porażonych chorobą Heinego-Medina nie był rzadkością na chełmskich ulicach. Dzięki szczepieniom ochronnym udało się tę i wiele innych okrutnych chorób zakaźnych okiełznać. Ale ostatnie statystyki chełmskiego sanepidu dotyczące odsetka dzieci niezaszczepionych przeciwko chorobom zakaźnym niepokoją.

Coraz więcej rodziców nie szczepi swoich dzieci. Od kilku lat jest taka tendencja, którą zdecydowanie potępiają lekarze. Niestety, obserwujemy już utratę odporności populacyjnej na odrę w kraju. W Chełmie dzieli nas od tego niewiele. Tak wynika z podanych ostatnio przez chełmski sanepid danych statystycznych o poziomie uodpornienia chełmian na różne choroby zakaźne.

Niestety, wiele z tych wskaźników w ciągu roku spadło. Pracownicy sanepidu spodziewali się tego, bo z powodu epidemii realizacja szczepień ochronnych w ubiegłym roku wyhamowała. W 2020 r. poziom uodpornienia przeciwko odrze, śwince, różyczce wynosił w Chełmie 95,5 proc. Dla porównania w 2019 r. było to 96,0 proc., a w 2018 r. – 96,7 proc. W przypadku odry 95 proc. wyszczepialności to próg gwarantujący odporność populacyjną, poniżej już jej nie ma.

Mniejszy jest też poziom uodpornienia przeciwko krztuścowi – 95,9 proc. w 2020 r., podczas gdy w 2019 r. było to 96,1 proc. To samo dotyczy też poliomyelitis, inaczej polio (wirus ten wywołuje zapomnianą już u nas – dzięki szczepionkom – chorobę Heinego-Medina). W tym przypadku poziom uodpornienia w 2020 r. wynosił 93,0 proc., podczas gdy w 2019 r. 93,3 proc.

To alarmujące dane i mogą to przyznać zwłaszcza starsi chełmianie, którzy pamiętają, że kilkadziesiąt lat temu na chełmskich ulicach widok zdeformowanych z powodu Heinego-Medina dzieci nie był rzadkością. Mimo niektórych niepokojących statystyk, dotyczących uodpornienia populacji na choroby zakaźne, w raporcie o stanie bezpieczeństwa Chełma za 2020 rok chełmskiego sanepidu czytamy, że poza epidemią koronawirusa sytuację epidemiologiczną w zakresie pozostałych chorób zakaźnych w Chełmie „można ocenić jako stabilną”.

Po wzroście zachorowań na różyczkę w 2012 i w 2013 r. w 2020 r. w Chełmie nie odnotowano żadnego potwierdzonego przypadku tej choroby. W ubiegłym roku były za to w mieście 133 przypadki ospy wietrznej ( w 2019 r. – 228). Obowiązkowe szczepienia na tę chorobę, według programu szczepień ochronnych, realizowane są tylko w tzw. grupie ryzyka. Na gruźlicę zachorowało 5 osób, jedna z nich zmarła. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here