Negatywna opinia poszła w świat

Kara finansowa oraz zakaz wstępu kibiców na najbliższe mecze grożą klubowi Bug Hanna. Wszystko przez skandaliczne zachowanie pseudokibiców, którzy na meczu z Ruchem Izbica obrażali sędziów, przeciwników, a na boisko rzucali race.

Ostatni mecz u siebie dla Bugu Hanna nie był szczęśliwy. Nie dość, że gospodarze przegrali z Ruchem Izbica, to jeszcze kontuzji nabawił się filar zespołu, Hubert Kowalik. Ale w pamięci przyjezdnych i obserwatorów spotkania pozostanie – i to zapewne na długo – karygodne zachowanie kibiców, a właściwie pseudokibiców, którzy w stronę arbitrów praktycznie przez cały mecz rzucali inwektywami.

Niewybredne komentarze leciały także w stronę drużyny przyjezdnej i jej sztabu szkoleniowego. W pewnej chwili, do przekleństw i wyzwisk pseudokibice dołączyli race, które poleciały w stronę kibiców Ruchu, a kilka spadło na murawę.

– Wszystkie te karygodne zachowania zostały zapisane w protokole sędziowskim i będą omawiane przez wydział dyscypliny LZPN – mówi Hubert Kowalik. – Na pewno nasz klub czeka kara finansowa oraz zakaz wejścia kibiców na kilka meczów. Ja, reszta drużyny oraz większość kibiców jesteśmy zdruzgotani tak skandalicznym zachowaniem.

Nie mogę zrozumieć, dlaczego te osoby, zamiast wspierać klub, zachowują się w tak ordynarny sposób. Oczywiście o karze narzuconej na klub jakoś zapomnimy, ale opinia o naszych kibicach poszła w świat i trudno będzie ją zmazać – tłumaczy piłkarz. (bm)