Skrzyżowanie do objazdu

Przebudowa skrzyżowania i związane z tym utrudnienia w ruchu potrwać mogą nawet do kwietnia przyszłego roku

Po wtorkowym porannym paraliżu komunikacyjnym, spowodowanym rozpoczęciem remontu skrzyżowania ulic Krochmalnej i Diamentowej, sytuacja dzięki wyłączeniu sygnalizacji świetlnej i kierowaniu ruchem przez policjantów oraz kierowcom, którzy zaczęli omijać te miejsce, poprawiła się, ale przebudowywany węzeł przez najbliższy rok lepiej omijać szerokim łukiem.

Tymczasowa organizacja ruchu zaczęła obowiązywać od minionego wtorku. Podczas porannego i popołudniowego szczytu kierowcy utknęli w ponad godzinnym korku, a ruch w tej części Lublina został całkowicie sparaliżowany. Jeszcze tego samego dnia Zarząd Dróg i Mostów w Lublinie zareagował na sygnały zirytowanych kierowców.

– Jesteśmy zaskoczeni próbą jazdy na pamięć. Spróbujemy wyłączyć tymczasową sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu Krochmalnej z Diamentową. W godzinach szczytu ruchem będzie sterować policja – mówił Kazimierz Pidek, dyrektor ZDiM.

Światła wyłączono tego samego dnia. – Jeśli rozwiązanie to poprawi płynność ruchu w rejonie budowy i nie będzie generowało niebezpiecznych sytuacji, pozostanie na etapie tymczasowej organizacji ruchu. W innym wypadku sygnalizacja będzie mogła zostać przywrócona – dodał Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza. O pomoc w udrożnieniu ruchu poproszono również policjantów, którzy w godzinach szczytu byli gotowi kierować ruchem ręcznie.

Unijne „nie ma zmiłuj”

W ZDiM zastrzegają, że nie ma szans na znaczące zmiany w tymczasowej organizacji ruchu. – Nie mamy czasu, by wprowadzać korekty. Trzeba przyznać, że jest to paskudne zadanie. Musimy je wykonać do kwietnia 2019 roku. Obowiązują nas zapisy wyznaczone przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (agenda unijna, przekazująca środki UE jako dotacje do inwestycji, przyp. red.) – mówił dyrektor Pidek. Wspomniał, że podobne unijne obostrzenia dotyczą innych inwestycji z projektu, czyli przedłużenia Dywizjonu 303 do Wrotkowskiej i rozbudowy Abramowickiej aż do granic miasta.

– Poleciłem ZDiM, by przykładał dużą uwagę do reakcji. Zobaczymy efekty wyłączenia sygnalizacji – mówił we wtorek prezydent Krzysztof Żuk. Zalecił też, by mieszkańcy południowego Lublina i pobliskich gmin kierowali się do centrum ulicą Nadbystrzycką lub aleją Kraśnicką.

Skutki utrudnień na Krochmalnej i Abramowickiej odbijają się na drogach w centrum. Większy ruch jest już np. na Głębokiej, Muzycznej czy Filaretów.
Z Krochmalnej jeździmy jedynie w kierunku Czubów. – Nakaz skrętu w prawo z Krochmalnej w kierunku skrzyżowania z ul. Jana Pawła II i ul. Nadbystrzycką nie będzie dotyczył wyłącznie pojazdów komunikacji miejskiej i taxi – mówił Karol Kieliszek.
O tym, że sprawa jest poważna, świadczy zamówienie przez miasto tablic informujących o utrudnieniach. Urzędnicy drogowi analizują też ruch na pobliskim skrzyżowaniu Krochmalnej, Nadbystrzyckiej i Jana Pawła II. Nie wykluczają, że światła będą tu pulsować tylko na żółto.

Wspomniane utrudnienia potrwają około pół roku. Prace na węźle Krochmalna-Diamentowa zakończą się do kwietnia 2019 roku. Za rok przejedziemy tu wyniesioną estakadą lub rondem poniżej niej. Od ronda powstanie też wlot przyszłego przedłużenia ulicy Lubelskiego Lipca, która dziś kończy się na wysokości budynków cukrowni. Kolejny odcinek tzw. trasy Zielonej będzie gotowy do 2022 roku.

Optymistyczne wieści docierają z PKP. Spółka Polskie Linie Kolejowe, przebudowująca tory linii nr 7 na trasie Lublin-Warszawa informuje, że postępy prac nad budową nowego wiaduktu nad ulicą Diamentową są zaawansowane. – Kontynuowana jest przebudowa dwóch mostów i dwóch wiaduktów. Najbardziej zaawansowane prace są nad ul. Diamentową. Stary wiadukt został już w połowie wyburzony. Ruszyła budowa nowych fundamentów. Obiekt zostanie zbudowany od podstaw – informuje Karol Jakubowski, rzecznik PKP PLK. BARTŁOMIEJ CHUDY