Wojsko wycina na całego

– Mnóstwo drzew i krzewów wycięto ostatnio na działce położonej wzdłuż ulicy Franczaka „Lalka”. Widok wykarczowanego pasa ziemi robi przygnębiające wrażenie i rodzi pytania, czy to przygotowanie terenu pod kolejne bloki, czy może pod dodatkowy pas jezdni – denerwuje się nasz Czytelnik, skarżąc się, że z mapy Lublina znika kolejny zielony teren.

Monika Głazik z biura prasowego ratusza tłumaczy, że działka przy ulicy Franczaka „Lalka”, na której wycięto drzewa, należy do wojska. O zgodę na wycinkę do Miejskiego Architekta Zieleni wystąpił Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Lublinie, który zarządza terenami wojskowymi. – Przy ul. Józefa Franczaka „Lalka” zostało wydane zezwolenie na usunięcie 198 drzew. Jako powód wnioskodawca podał, że drzewa kolidują z planowaną budową systemu zabezpieczeń na terenie poligonu wojskowego oraz uzyskaniem wymaganej widoczności na terenach mających charakter poligonów.

Drzewa uniemożliwiały także swobodne prowadzenie ćwiczeń i działań wojskowych – wyjaśnia Głazik. Z kolei Andrzej Oseła, kierownik infrastruktury w 32 Wojskowym Oddziale Gospodarczym w Zamościu (ta jednostka zlecała wycinkę) precyzuje, że teren jest przygotowywany pod potrzeby szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej, ale żadne budowle wojskowe w tym miejscu nie są planowane. Wedle kierownika wszystkie drzewa, które poszły pod topór były mało okazałe, schorowane i zagrażały bezpieczeństwu.

Ze specyfikacji przetargowej wynika, że przy ul. Franczaka „Lalka” wycinka dotyczyła przede wszystkim topoli (91 sztuk), z których wiele w obwodzie miało ponad 200 cm, ale wśród wyciętych drzew były również lipy, czy klony, których obwód przekraczał półtora metra.

Jak się okazuje wiadomość o wycięciu drzew zdenerwowała nie tylko naszego Czytelnika, ale również członków Rady Dzielnicy Felin. – Byliśmy zdziwieni, bo stało się to praktycznie z dnia na dzień. Myśleliśmy, że w tym miejscu planowana jest jakaś inwestycja drogowa. To przykre, zwłaszcza, że działka, na której wycięto drzewa, była miejscem spacerów okolicznych mieszkańców – mówi Arkadiusz Gołębiowski, przewodniczący zarządu dzielnicy Felin.

Rejonowy Zarząd Infrastruktury wnioskował do MZA o wycięcie w sumie 348 drzew. Oprócz działki przy Franczaka „Lalka” chodzi o trzy inne miejsca w Lublinie. – Wydana została decyzja zezwalającą na usunięcie łącznie 278 drzew. Przy ul. Wyścigowej decyzja dotyczy zgody na wycinkę 45 drzew, przy ul. Droga Męczenników Majdanka 70 – 18 oraz przy ul. Hanki Ordonówny – 17 – wylicza Monika Głazik, dodając, że to „drzewa zagrażające mieszkańcom oraz obumarłe i zamierające”.

Miasto nie pozwoliło na wycięcie 32 drzew rosnących na terenie poligonu i umorzyło postępowanie w sprawie 26 drzew (również rosnących w obrębie poligonu). – Dodatkowo, umorzono postępowanie w sprawie zezwolenia na usunięcie 12 drzew, bo można je było wyciąć bez pozwolenia – tłumaczy M. Głazik. W ramach „rekompensaty” wojsko musi posadzić 96 drzew.

Grzegorz Rekiel