Zmarł szlachcic rzemiosła

W wieku 87 lat zmarł Jerzy Papiernia, jeden z najstarszych i najbardziej doświadczonych przedsiębiorców w Chełmie. Wielu uczyło się od niego sztuki krawiectwa. – Ludzi trzeba lubić i szanować. To recepta nie tylko na udany interes, ale też na życie – mówił kilka lat temu w wywiadzie dla „Nowego Tygodnia” Jerzy Papiernia.

– Jerzy był jednym z najbardziej zasłużonych chełmskich rzemieślników – wspomina Wojciech Hetman, chełmski cukiernik. – Był świetnym fachowcem, szlachcicem rzemiosła. Potrafił świetnie szyć, dobrze handlować, a do tego był niezwykle koleżeński. To był wspaniały przyjaciel, który zawsze miał czas wysłuchać innych. Pomagał innym rzemieślnikom, wspierał młodych.

Jerzy Papiernia urodził się w Pawłowie. W 1945 roku w wieku kilkunastu lat zamieszkał w Chełmie i uczył się zawodu krawca u ówczesnego mistrza krawieckiego Michała Przychodzkiego. Do otworzenia zakładu namówiła go siostra, która wynajmowała ćwiartkę drewnianej budki na targowicy przy ul. Lwowskiej. To tu w tamtych czasach kwitło rzemiosło. Pan Jerzy dostał z ratusza pozwolenie na wyrób i sprzedaż konfekcji.

Kilka lat temu, w rozmowie z naszą dziennikarką, wspominał, że to były złote czasy – sprzedawał wszystko, co uszył. W latach 60. XX w. Jerzy Papiernia został społecznym prezesem Komitetu Budowy Pawilonu Rzemieślniczego nr 1 przy ul. Lwowskiej w Chełmie. Za budowę pawilonu został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Kawalerski Krzyż Zasługi dostał za budowę Domu Rzemiosła w Chełmie, którą społecznie nadzorował w latach 70. W 2015 r. dostał też najwyższe odznaczenie rzemieślnicze – szablę Kilińskiego.

W wywiadzie dla „Nowego Tygodnia” Jerzy Papiernia mówił, że jeśli klient przyszedł z reklamacją, zawsze ją uznawał. Twierdził też, że pracę trzeba kochać. Na pytanie o receptę na udany interes odpowiadał, że trzeba lubić i szanować ludzi, a do pracowników mieć odpowiednie podejście. Papiernia wiele osób wyuczył zawodu. Jeden z jego pracowników pracował u niego 38 lat. Pan Jerzy z żalem patrzył, że młodzi chełmianie mają problem ze znalezieniem pracy.

Jerzy Papiernia od dłuższego czasu zmagał się z chorobą. Zmarł 8 marca br. Uroczystość pogrzebowa odbyła się 13 marca w kościele parafialnym pw. Miłosierdzia Bożego w Chełmie. (mo)