Strażacy ganiali za cielakiem

Nietypowa interwencja krasnostawskich strażaków. W środę nie walczyli oni z pożarami, nie zabezpieczali ulic po zderzeniu samochodów, nawet nie wypompowywali wody z zalanej piwnicy. Tym razem musieli ująć dorodnego cielaka.

26 lipca ok. 19.40 dyżurny krasnostawskiej straży pożarnej otrzymał prośbę o nietypową interwencję. Otóż okazało się, że po ul. Ułańskiej w Krasnymstawie biega młoda krowa.
– Nasze zadanie polegało na tym, by zablokować ruch na jezdni i złapać cielaka – mówi Kamil Bereza, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie.
Strażacy otoczyli wystraszone zwierzę i po kilku minutach złapali je przy użyciu linki ratowniczej. – Cielak cały i zdrowy trafił do właściciela. Przyczyną zdarzenia było nieprawidłowe przewożenie zwierzęcia na przyczepie samochodowej – dodaje rzecznik.
Z tego, co udało się nam ustalić, z przyczepki wydostała się też druga krowa, ale tę właściciel zdołał sam złapać. Prócz przygody z cielakiem krasnostawscy strażacy musieli w ubiegłym tygodniu walczyć z plagą szerszeni. Te straszyły m.in. na ul. Torowej w Krasnymstawie, a także w Brzezinach (gmina Kraśniczyn) i w Krzywem (gmina Łopiennik Górny). (kg)