Święto Niepodległości w cieniu pandemii

Choć nie było oficjalnych uroczystości lublinianie i świdniczanie nie zapomnieli o obchodzonej 11 listopada 102. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Środowiska patriotyczne zorganizowały samochodowe rajdy ulicami miast, a przedstawiciele władz złożyli wieńce pod pomnikami poświęconym poległym w walkach o nieodległość.

Zamiast corocznego Marszu Niepodległości środowiska narodowe zorganizowały w Lublinie samochodowy rajd. Wieczorem, 11 listopada, przystrojone biało-czerwonymi flagami auta przemieszczały się głównie al. Unii Lubelskiej, nawracając na rondzie koło Tarasów Zamkowych (obecnie Vivo), na którym od dwóch lat stoi Maszt Niepodległości. Obyło się bez znanych z Warszawy incydentów, gdzie podobny z założenia rajd zamienił się w marsz, podczas którego doszło do starć z policją.

– To wspaniałe, że w ciągu dwóch dni można zmobilizować tylu gorących patriotów, którzy chcą świętować 102. rocznicę niepodległości Polski. Epidemia oraz związane z nią regulacje prawne nie mogą być wymówką na bierność 11 listopada – uważa Rafał Mekler z lubelskiego Ruchu Narodowego.

Z powodu pandemii wszystkie oficjalne uroczystości zostały w tym roku odwołane. Lech Sprawka, wojewoda lubelski oraz przedstawiciele władz miasta symbolicznie uczcili jednak ten dzień składając wieńce przy pomniku Nieznanego Żołnierza na placu Litewskim, a wieczorem lubelski ratusz i budynek CSK zostały podświetlone na biało-czerwono.

Patriotyczny rajd przejechał również 11 listopada ulicami Świdnika. W kolumnie pojazdów, która wyruszyła dokładnie w samo południa oprócz przyozdobionych narodowymi flagami samochodów, jechało również wielu motocyklistów i rowerzystów. Z kolei przedstawiciele władz samorządowych – burmistrz Waldemar Jakson, starosta Łukasz Reszka i wicestarosta Bartłomiej Pejo złożyli kwiaty pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza.

GR, w